Ewelina i Zuzanna mocno się kłóciły. Dyrektor dał im długie kazanie, które najbardziej było skierowane do Zuzki, co bardzo podobało się Ewelce. W sali wykładowczej wszyscy patrzyli się na dziewczyny. Niektórzy łudzili się, że w końcu się pogodzą. Tymczasem Zuzka podeszła zbyt blisko Eweliny.
- Teraz to oberwiesz! Jak mogłaś zalać mój statek? - Blondynka pogroziła ręką przed nosem rywalki.
- Będziesz zmywać pokład Perły! Przez ciebie jest brudny
- Oż ty...! - Dziewczyny zaczęły się przepychać. Joanna i Sylwia starały się rozdzielić swoje panie kapitan. Po chwili im się to udało.
- Idiotka - krzyknęła Ewelka.
- Nie zwracaj na nią uwagi - powiedziała Joanna. Miała zielone oczy i ciemnorude włosy. Dziewczyny patrzyły się za odchodzącymi blondynkami.
- Wszystko w porządku? - spytał zatroskany Rafał - Widziałem waszą bójkę
- Nic się nie stało, tylko trochę mnie poczochrała. - Ewelka wygładziła swoje granatowe włosy.
-------------------
Taki sobie wpis