- To był męczący dzień - powiedziała Blanka do swoich towarzyszy po zakończeniu lekcji. - Muszę odpocząć.
- Tak, ty masz zły dzień. - westchnął Filip. - Ja mam pomagać w kuchni. Wszyscy się będą znowu ze mnie śmiać.
- No, nie przesadzaj. Przemkniesz szybko i nikt cię nie zauważy. Idź, bo się spóźnisz, kucharzu. - Blanka poklepała chłopaka po łopatkach.
- Bardzo śmieszne - odparł smętnie Filip.
Chłopak wszedł do kuchni tylnym wejściem. Na szczęście nikt znajomy go nie zobaczył. Podszedł do kucharza pracującego w Akademii, Pulpeta.
- Proszę pana, profesor Montego kazał mi tutaj pomagać. - odparł Filip. Rekin z rękami i nogami odwrócił się do chłopaka.
- Tak, profesor mnie uprzedził. Bierz się do roboty.
Taa, o niczym innym nie marzył. Byleby nikt się nie dowiedział.
Po trzech godzinach siedzenia wśród zapachów jedzenia Filip był wykończony. Resztką sił dotarł do pokoju. Nawet nie wiedział kiedy zasnął. Chłopak zaczął śnić.
Filip był ubrany bardzo elegancko. W ręce trzymał czerwoną różę. Rozglądał się dookoła, lecz nikogo nie zobaczył. Wtem pojawiła się Diana w różowej sukni. Podeszła do Filipa i uśmiechnęła się uroczo. Chłopak dał jej różę. Na twarzy dziewczyny pojawiły się rumieńce. Stali tam przez chwilę patrząc sobie w oczy. Nagle Filip zapytał : Będziesz moją dziewczyną?. Diana kiwa głową potwierdzając. Zbliżyli się do siebie. rozchylili usta do pocałunku. Dzieliła ich coraz mniejsza odległość, aż w końcu ... .
- Filip, obudź się. Trzeba wstawać.
Chłopak ujrzał nad sobą twarz Szymona, który odetchnął z ulgą, gdy granatowowłosy otworzył oczy.
- Już późno, znowu się spóźnimy.
- Ty idź, ja do was dojdę. - odparł Filip.
- W porządku. Pośpiesz się. - Szymon wyszedł z pokoju i popędził do auli. Filip szybko się doprowadzał do porządku. Jak Szymon mógł mu przerwać tak dobry sen. Ale co to oznacza? Diana wyznała mu przecież co do niego czuje. Czyżby to co się przyśniło, było zapowiedzią jego przyszłości?
Godzinę później
- Diana, mogę z tobą porozmawiać? - Filip podszedł do dziewczyny tuż po zakończeniu wykładu.
- O co chodzi?
- Dzisiaj w nocy przyśniło mi się coś ... niezwykłego i przemyślałem to ... i chciałem się ciebie zapytać. - Filip wziął głęboki wdech - Zostaniesz moją dziewczyną?