sobota, 19 września 2015

11. Knucie

Ewelina szybko pobiegła do swojej załogi. Musiała im to powiedzieć jak najszybciej. 

- Słuchajcie, mam zaskakującą informację. Tylko się nie wygadajcie. 

- Spokojnie, mów - powiedział Rafał.

- Te mendy z Aurory znalazły wiadomość o skarbie, który jest ukryty w Akademii.

- Że co!? - krzyknął Piotrek. 

- Nie krzycz, chcesz, żeby wszyscy się dowiedzieli?

- Ale o co chodzi z tym skarbem? - spytała się Kamila - Będziemy go szukać?

- Właśnie. Musimy podążać za Aurorą i dowiedzieć się gdzie jest skarb. Najpierw musimy się rozdzielić. Ile do lekcji?

- Z 2 minuty.

- Cholera, teraz nie zdążymy. Po lekcji Rafał, Kamila i ja pójdziemy szukać Elizy i jej chłopaków, jasne?

- Oczywiście.- odparła Joanna - Kończmy rozmowę, Montego już idzie.

Profesor Montego wszedł do sali wykładowczej i zadzwonił dzwonkiem na lekcje. Wszyscy uczniowie usiedli w swoich ławkach.

Tymczasem Eliza i jej załoga nadal zastanawiali się nad sensem wiadomości o skarbie.

- Nie to niemożliwe. - powiedziała dziewczyna - Na figurach nie ma żadnych liter, a nawet jeśli to skarb już dawno jest odkryty.

- A może nie chodzi o litery tylko o rękę figury. - odparł Tytus

- Wiesz ile razy była przestawiana? Znakiem nie jest tylko ręka, to coś jeszcze. Na przykład ...

- Co wy tutaj robicie? - załoga usłyszała męski głos. Wyszli z ukrycia i zauważyli dyrektora. - Już was tu nie ma, lekcje się już zaczęły.

Załoga Aurory szybko pobiegła w stronę drzwi do Akademii i pędem weszli do sali. Profesor popatrzył się na spóźnialskich spod okularów.

- Czemu się spóźniliście?

- Eee, obserwowaliśmy morze. - usprawiedliwiła wszystkich Diana.

- Siadajcie i słuchajcie. To rzadkość, żeby wszystkie klasy miały wspólną lekcję, więc korzystajcie z okazji.

Załoga Aurory usiadła w swoich ławkach, ale nie mogli skoncentrować się na zajęciach. Cały czas myśleli o skarbie. 

wtorek, 1 września 2015

10. Tajemnicza wiadomość

Wściekła Eliza zauważyła samotnego Filipa. Szybko do niego podeszła. 

- Twoja siostra to niezrównoważona psychicznie małpa - krzyknęła w stronę zdziwionego chłopaka.

- Chwila, o co chodzi? Dlaczego jesteś mokra?

- Wrzuciła mnie do wody!

- Spokojnie. Wyjaśnię to. Uspokój się. - Filip położył dłoń na ramieniu swojego kapitana.

- Mam taką nadzieję. Idę do swojego pokoju. 

Eliza, trochę spokojniejsza, poszła na pierwsze piętro Akademii. Dzieliła pokój z Dianą i Blanką. Z towarzystwa blondynki nie jest zbytnio zadowolona. Eliza wysuszyła włosy, przebrała i położyła na łóżku. Postanowiła trochę odpocząć. Po pół godzinie do jej pokoju zapukała Diana.

- Co jest?

- Mamy dla ciebie ciekawą informację. Chodź za mną.

 Diana zaprowadziła Elizę do ich tajnego miejsca - pod wielkim drzewem figowca w ogrodzie Akademii mało osób ich widziało. 

- Co się stało? Mam nadzieje, że ta informacja poprawi mi humor. - powiedziała brunetka.

- Znalazłem jakąś kartkę z dziwną informacją. Może ty ją rozszyfrujesz. - odparł Filip. 

Chłopak podał Elizie kawałek pergaminu. Dziewczyna parę razy przeczytała wiadomość i miała coraz bardziej zdziwioną minę. 

pergamin2

- Nic z tego nie rozumiem. Co ma oznaczać W wielkim pomieszczeniu?

- Chyba chodzi o salę treningową. To jest całkiem duże pomieszczenie. - wtrącił Tytus.

- No jasne. 3 osoby oznaczają te figury do treningu. Jedna z nich ma podniesioną rękę, jakby coś pokazywała. Podążaj w jej śladem. 

Chłopcy, idziemy szukać skarbu Akademii Czarnobrodego.

Załoga Eldorado była tak zajęta rozmową, że nie zauważyli czającej się za drzewami Eweliny.

Życzenia

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę moim czytelnikom dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności oraz szczęśliwego nowego roku.