wtorek, 14 kwietnia 2015

1. Początek

11 - letni Filip Tryton z niepokojem patrzył na swoją nową szkołę. Akademia Piracka znajdowała się prawie na szczycie wzgórza wyspy. Jej mury wyglądały odstraszająco. Chłopak przełknął ślinę. Nauki się nie bał. Bardziej bał się, że nie znajdzie przyjaciół i załogi. Do zdenerwowanego Filipa podszedł Rupert Tryton, jego dziadek.

- Nie martw się - mężczyzna położył rękę na ramieniu chłopaka - Do tej szkoły chodzili wszyscy z naszej rodziny. Na pewno się tutaj odnajdziesz.

- Jak myślisz, ktoś będzie mi dokuczał ? - chłopak podniósł brew.

- Raczej nie. I najważniejsze, nie zwracaj uwagi na Ewelkę.

Filip był jeszcze bardziej zestresowany niż wcześniej. Ewelina to niezła zołza. Choć są bliźniaczym rodzeństwem to za sobą nie przepadają. Dziewczyna traktuje brata i innych jak wrogów. Przez to miała też duże kłopoty u dyrektora, ale dziadek w tajemniczy sposób się o tym nie dowiedział. Na szczęście Rupet posłał ją do Akademii wcześniej, przez co dziewczyna jest w ostatniej klasie.

- Filip, chodź szybciej - Rupert krzyknął do zamyślonego chłopaka - Dyrektor nie ma całego dnia dla ciebie.

Rupert otworzył wielkie drzwi Akademii i pewnym krokiem wkroczył do środka. Filip wolno szedł za nim. Nie chciał się tutaj znajdować.

- Fifi - Kapitan Tryton zawołał chłopaka - tam jest dyrektor, idę załatwić najpotrzebniejsze rzeczy, a ty przyzwyczajaj się do nowego miejsca.

Rupert podszedł do Espadona, by zapisać wnuka do szkoły. Tymczasem Filip nerwowo rozglądał się po korytarzu. Co chwila uczniowie ścigali się po nim dla zabawy. Po lewej stronie korytarza znajdowała się sala wykładowcza, gdzie w czasie przerw przebywało najwięcej uczniów. Sala była wielka, z dużą ilością trzyosobowych ławek i stołów. Drzwi do sali były otwarte, więc Filip mógł się rozejrzeć. Tam zauważył osobę, którą niechętnie wspominał. Jego siostra - Ewelina - rozmawiała ze swoją załogą i się śmiała. Ogólnie - byli zadowoleni. Niespodziewanie Rafał Morgan, jej chłopak, szturchnął ją w ramię.

- Wspominałaś, że masz brata? On chyba tu jest i patrzy się w naszą stronę - szepnął chłopak. Ewelka popatrzyła w stronę drzwi. Filip z daleka zauważył złość w jej oczach, a to dobrze nie wróżyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Życzenia

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę moim czytelnikom dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności oraz szczęśliwego nowego roku.