poniedziałek, 16 października 2017

30. Wielkie zaskoczenie

W Akademii miał rozpocząć się festyn z okazji założenia Akademii. Z tej okazji aula została przystrojona dużą ilością ozdób. Po paru godzinach dekorowania sala wykładowa wyglądała jak z innego świata. Wszyscy uczniowie zaczęli się przygotowywać do balu. W międzyczasie Ewelina z Elizą próbowały obmyśleć plan ośmieszenia Filipa, ale nie dały rady.

Wieczorem wszyscy uczniowie stawili się w auli. Dziewczyny ubrały się bardzo eleganko, natomiast chłopcy... no cóż, perfumy  i kwiatek w butonierce robią czasem wielką różnicę. 

Szkolna orkiestra przygrywała do tańca. Nawet nauczyciele dali się porwać rytmowi. 

- Idziemy tańczyć? - Rafał spytał się Ewelki, która, jak zwykle, podpierała ściany. 

- Dobra, - Chłopak delikatnie dotknął Ewelinę, ale ta odruchowo go odepchnęła - Co ty robisz?

- Objąłem cię, przecież jesteśmy razem.

- Nie rób sobie nadziei z naszego związku. 

- Znaczy co? Nie chcesz ze mną być!? - Rafał zaczął się gubić.

- Dopóki się interesuje tobą Zuzka, jesteś mój. 

- Milo. - chłopak westchnął - Chcę, żebyś wiedziała, że ja ciebie kocham.

- Ja ciebie nie. Pamiętaj o tym i jeszcze, że jeśli mnie będziesz obmacywać, to ci przywalę. Chodź wreszcie.

-----

Filip czuł nieswojo. Wokół było za dużo ludzi. Nieznanych ludzi. To go stresowało najbardziej. 

- Chodź potańczyć. - powiedział do Diany stojącej obok.

- Chcesz pokazać, że jesteśmy razem? - dziewczyna się zaniepokoiła.

- Czemu nie? I tak się dowiedzą.

- Wiesz co? Chodźmy na zewnątrz się przejść. Tu jest za dużo ludzi.

Parę minut później Ewelina szła do łazienki, żeby poprawić makijaż. Odruchowo popatrzyła przez okno i ujrzała dwoje ludzi. Dziewczyna przyjrzała się uważniej i znieruchomiała z wrażenia. To był Filip z Dianą. Oni ze sobą chodzą? To niemożliwe, żeby taka mądra osoba jak Diana zadawała się z takim idiotą jak Filip. Ewelinę w tej chwili olśniło. Wymyśliła plan. Filip się ośmieszy na 100%. Dziewczyna poszła natychmiast poszukać Elizy.

Tymczasem Filip razem z Dianą szli przez ogród Akademii. Trzymali się za ręce. W pewnym momencie para się zatrzymała. Filip objął Dianę w pasie i przysunął do siebie. Delikatnie pocałował ją w kąciki ust. Diana rozchyliła wargi i odpowiedziała mu namiętnym pocałunkiem. Jej palce wplotły się w jego włosy. Odsunęli się od siebie, gdy zabrakło im tchu. Diana przytuliła się do niego, a Filip otoczył ją ramieniem. Chcieli, żeby tak chwila trwała wiecznie.

--------------------------

Wróciłam (ale nie nastawiajcie się na nowości.) 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Życzenia

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę moim czytelnikom dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności oraz szczęśliwego nowego roku.