Diana była bardzo zaskoczona, ale także szczęśliwa. W głębi duszy czekała na to od dawna.
- Zgadzam się - odparła po chwili. Na twarzy Filipa pojawił się uśmiech.
- Dziękuję - Chłopak dyskretnie obejrzał się wokoło czy nikt go nie widzi i pocałował Dianę w policzek.
Tymczasem na stołówce Zuzanna cierpliwe czekała. Musiała komuś zaproponować pewien plan.
- Dlaczego mnie ściągnęłaś? - Nagle obok blondynki pojawił się Krzysiek. - Myślisz, że nie mam nic innego do roboty, tylko z wami rozmawiać?
- Przestań się drzeć. Siadaj - pokazała mu palcem krzesło naprzeciwko niej. - Słuchaj, mam do zaproponowania tobie ciekawy układ.
- To znaczy?
- Coś dla mnie robisz.
- Co?
- Pomożesz mi skompromitować Ewelkę.
- Chyba żartujesz. Nie mogę działać na dwa fronty.
- Przecież nikt się nie dowie.
- Nie zgadzam się. - Krzysiek splótł ręce na piersiach.
- Zapłacę ci 10 dukatów. - szepnęła Zuzanna.
- To wymuszenie.
- Możliwe. - Dziewczyna uśmiechnęła się chytrze.
- No, dobra. Ale nikt ma się nie dowiedzieć.
- Oczywiście.
- To co mam zrobić?
----------------------
Krótki wpis, ale cierpię od jakiegoś czasu na brak weny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz